• Wpisów: 46
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis: 9 lat temu, 18:38
  • Licznik odwiedzin: 62 496 / 3505 dni
 
muzyk
 
W/g Dziennika Internautów jedna z wytwórni wykorzystuje strony bittorent do reklamy najnowszego albumu jednego ze swoich artystów, jednocześnie zaznaczając że większość dużych wytwórni bądź firm krytykuje taki sposób reklamy. Powraca więc temat o którym pisałem już wcześniej o odnajdywaniu się w nowej sytuacji rynkowej. Moim zdaniem jest to rzeczywiście trochę ryzykowny sposób ale nie można nie widzieć potencjału reklamowego sieci bittorent. Na taki ruch może sobie pozwolić albo wielka gwiazda, która i tak zarabia gdzie indziej albo, tak jak w tym przypadku, nowy nieznany artysta.
Wydaje mi się że podobna dystrybucja powinna iść w kierunku shareware'u. Spodoba Ci sie? Wyślij coś dla artysty. Donateware działa całkiem nieźle. Kupujesz płytę? Ok ale dostajesz dużo w zamian chociażby darmowe bilety na koncerty, dostęp do większej ilości utworów innych wykonawców. Kup płytę a wygrasz tydzień w trasie z kapelą lub wyjazd do spa :)
Znowu sprawdza się to o czym pisałem dużo wcześniej - małe firmy są zmuszone do kombinowania i to w kierunku bardzo kreatywnym. Duzi maja to w dupie... do czasu.

Tutaj link do artykułu:
di.com.pl/(…)Wytwornia_reklamuje_muzyke_na_pirackie…

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    Muzyk amator
    no właśnie.. sprawa jest skomplikowana a z racji mojego jeszcze małego doświadczenia czuję się bardzo skołowany... co do samego pomysłu na projekt... cóż więc chyba odłożę pomysl na ten projekt i spróbuję może sam jakiś tekst napisać :)
     
  •  
     
    @biosyyy: jest duuuuzo darmowych wtyczek, które bardzo dobrze działają. Nie znam ich dokładnie ale przejże moje stare i nowe numery różnych gazet bo tam często padały takie pytania i były również odpowiedzi... :)
     
  •  
     
    @Muzyk mamtor: Co innego jeżeli wyorzystasz na przykład całą acapelle z wokalem, czyli zrobisz swój remix. Wtedy dobrze jest mieć zgodę autora. Chyba że robisz bootleg i sie pod tym nie podpisujesz. Tak często robią producenci klubowi. Wydanie czegoś na kilku winylach nie przynosi nikomu szkody a czasami nawet pomaga bo ludzie zwracają uwagę na coś co już dawno zostało zapomniane. Jak widać sprawa jest bardzo zawikłana i wszystko zależy od sytuacji.
     
  •  
     
    @Muzyk mamtor:  Sprawa wykorzystywania czy samplowania innych utworów to sprawa podlegająca ciągłej dyskusji. Sposobów jest wiele i przypadków jest wiele. Jakoś Timbaland nie miał problemu aby ukraść motyw z gry komputerowej. W klubówce często zdarzają się samplingi. Jeżeli wykorzystasz część sampla, potniesz go, coś zmienisz to raczej nikt sie do tego nie przyczepi. Plagiat z tego co wiem jest gdy bez zgody autora wykorzystujesz linie wokalna, melodyczna, harmonie IDENTYCZNE z oryginałem. Samplowanie nie jest aż takie problematyczne. Szczególnie w muzyce klubowej gdzie jest to nagminne i nawet jeżeli wydasz to tu czy tam, mało kto zwraca na to uwagę.
     
  •  
     
    @muzyk: wiesz torrenty to nie tylko rozpowszechnianie pirackich kopii muzyki, filmow, programow, ale takze bardzo rozwiniety rynek / scena open sourse z ciekawymi programami czy muzyka w formacie ogg czy FLAC. Nie ma co stawiac znaku rownosci pomiedzy Torrentami a piractwem.
     
  •  
     
    @biosyyy: na pocieszenie moge Ci powiedziec, ze wielu muzykow tak zaczynalo; od pirackich kopii oprogramowania, a pozniej jak zaczeli zarabiac na wlasnej muzyce - kupili oryginalne wersje programow i o wiele wiecej :)
     
  • awatar
     
     
    biosyyy
    Zagadzam sie z wami. Gdybym juz miał jakies profity z muzyki którą robie to powoli kompletowałbym oprogramowanie. Wtyki EWQL'a to wydatek 2 tysi za którąkolwiek więc to nie mało. Narazie robie to dla siebie i paru ludzi z podziemia, zaczne zarabiac to kupie sobie wszystkie najlepsze kombajny vsti (ok. 15.000pln)

    ps. realizm mówi mi że nie zaczne zarabiac kokosów na muzyce więc pozostaje duzy lotek
     
  • awatar
     
     
    Muzyk mamtor
    mam takie pytanko, już się pytałem o co nieco na tym blogu i zapytam, się po raz kolejny o pewną rzecz :)mianowicie: najbardziej mnie kręci produkcja trance'u, a konkretnie vocal trance i w tym kierunku chciał bym się rozwijać, mam pewien pomysł na kawałek ale jest pewien problem, mianowicie tekst który mam był już gdzieś kiedyś wykorzystany - w 2001 roku powstała gra komputerowa GTA 3 (Kto by tego nie znał :) ) producenci specjalnie na potrzeby tej gry stworzyli stacje radiowe fikcyjne które "graly" tylk ow tej grze, również niektóre utwory zostały skomponowane specjalnie dla tej gry i tylko tam sie pojawiły, bardzo podoba mi się jeden tekst jednej z tych piosenek, ale nie wiem czy mogę go wykorzystać? czy to nie będzie plagiat?
     
  • awatar
     
     
    gość
    powiem szczerze sam korzystam z pirackiego oprogramowania muzyczne, cześć dlatego ze mnie nie stac na kupno (jeszcze) oryginałów, częśc dlatego ze chce sparwdzic niektore wtyczki, ale tak jak napisał muzyk trzeba się do świętości zbliżyć, dlatego obiecałem sobie że jeśli tylko będzie mi dane jakiś sukces osiągnąc na polu muzycznym to pierwsze jakieś zarobione z tego pieniądze przeznacze właśnie na to żeby oddam tym co się należy - mam tu na myśli twórców programów, wtyczek ale także wymienię swoją bibliotękę muzyczną na oryginalne single! a nie scene releasy... ten blog, jak i wypowiedzi niektórych osób jak np biossy pobudzają, wręcz zmuszają do tego żeby człowiek wziął udział w debacie.. i bardzo dobrze! nalezy rozmawiać bo pomaga to osobom które to czytają rozwiać pewne wątpliwości, ale również ustosunkować sie do pewnych spraw, pozdrawiam
     
  •  
     
    W moim poście napisałem nie o tym że torrenty i piraci są cool. Napisałem że przed pewnymi sprawami nie da się uciec. Dlatego trzeba jakoś odnaleźć się w pewnej rzeczywistości. Kolega Biosyyy jest niestety niechlubnym przykładem (przynajmniej z tego co napisał) kogoś kto bez krytycznie piraci wszystko. Nie ma się czym chwalić...
     
  •  
     
    @biosyyy:  Stary, do piractwa bym sie nie przyznawał. Fajnie ze dzięki torrentom masz na czym pracować. Rozumiem że też nie każdy ma kasę na to co chciałby mieć. Ale pamiętaj że ktoś wykonał jakąś pracę, włożył wysiłek i wiedzę abyś ty mógł się pobawić a może i wkrótce osiągnąć jakiś sukces. Nie wierze że wszyscy są święci ale trzeba jak najbardziej do tej świętości się zbliżyć. Myślę że podejście do tematu piracenia zmienia się gdy ktoś zaczyna któregoś dnia piracić Twoją własną pracę. Wtedy to przestaje być takie fajne...
     
  • awatar
     
     
    biosyyy
    gdyby nie torrenty, rapidshare i inne to nie robiłbym bitów. dzięki nim mam juz ponad 200giga wtyk :)
     
  •  
     
    Sam o tym pisalem kilka miesiecy temu na przykladzie amerykanskiej Atlantic Records. Jakbys byl ciekawy, to podsylam Ci link do tego posta:
    joilet.blox.pl/(…)Pirackie-metody-kluczem-promocji-…

    Generalnie sytuacja wyglada tak, ze hipokryzja dotyka zarowno malych i jak duzych wytworni. Sam wiem po swoim przykladzie, prowadzac muzycznego bloga. Hipokryzja nie dotyczy tylko majorsow, ale takze malych i srednich wytworni, ktore nie wiedza, jak znalezc sie w nowej rzeczywistosci. Moze to przez brak profesjonalnych kadr, a moze przez konserwatyzm zamykajacy sie w sloganie, ze "muzyka jest wieczna"? Co do Twoich propozycji odnosnie tych bonusow etc., to w zupelnosci sie zgadzam. Same wytwornie nie zachecaja, by byc ich wiernymi klientami, a tylko stadem do jednowymiarowego trzaskania kasy.