• Wpisów:46
  • Średnio co: 76 dni
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 18:38
  • Licznik odwiedzin:62 892 / 3589 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hehehe... ja tu się rozpisuje a okazuje się że wszystko już gdzieś zostało napisane

Zapraszam do przeczytania kompendium wiedzy producenta jakie jest na stronie miesięcznika estrada i studio.

http://www.eis.com.pl/virtual/modules.php?op=modload&;name=FAQ&file=index&myfaq=yes&id_cat=30&categories=Ponad+1000+fundamentalnych+porad

Chyba pójdę na urlop z bloga
  • awatar tranceray: @Krzysiek: Jasne, że czytał. ;] Dlatego pytam co tak pusto. Urlop nie trwa wiecznie >=D
  • awatar Gość: @tranceray: a ostatnie zdanie czytał pan?
  • awatar tranceray: Pusto tu. Dłuuugo pusto. Dlaczego tu tak pusto? ;] Zapowiadał się konkretny blog a tu lippa... =/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W/g Dziennika Internautów jedna z wytwórni wykorzystuje strony bittorent do reklamy najnowszego albumu jednego ze swoich artystów, jednocześnie zaznaczając że większość dużych wytwórni bądź firm krytykuje taki sposób reklamy. Powraca więc temat o którym pisałem już wcześniej o odnajdywaniu się w nowej sytuacji rynkowej. Moim zdaniem jest to rzeczywiście trochę ryzykowny sposób ale nie można nie widzieć potencjału reklamowego sieci bittorent. Na taki ruch może sobie pozwolić albo wielka gwiazda, która i tak zarabia gdzie indziej albo, tak jak w tym przypadku, nowy nieznany artysta.
Wydaje mi się że podobna dystrybucja powinna iść w kierunku shareware'u. Spodoba Ci sie? Wyślij coś dla artysty. Donateware działa całkiem nieźle. Kupujesz płytę? Ok ale dostajesz dużo w zamian chociażby darmowe bilety na koncerty, dostęp do większej ilości utworów innych wykonawców. Kup płytę a wygrasz tydzień w trasie z kapelą lub wyjazd do spa
Znowu sprawdza się to o czym pisałem dużo wcześniej - małe firmy są zmuszone do kombinowania i to w kierunku bardzo kreatywnym. Duzi maja to w dupie... do czasu.

Tutaj link do artykułu:
http://di.com.pl/news/26633,0,Wytwornia_reklamuje_muzyke_na_pirackiej_stronie.html
  • awatar Gość: no właśnie.. sprawa jest skomplikowana a z racji mojego jeszcze małego doświadczenia czuję się bardzo skołowany... co do samego pomysłu na projekt... cóż więc chyba odłożę pomysl na ten projekt i spróbuję może sam jakiś tekst napisać :)
  • awatar muzyk: @biosyyy#comment3130855: jest duuuuzo darmowych wtyczek, które bardzo dobrze działają. Nie znam ich dokładnie ale przejże moje stare i nowe numery różnych gazet bo tam często padały takie pytania i były również odpowiedzi... :)
  • awatar muzyk: @Muzyk mamtor#comment3128923: Co innego jeżeli wyorzystasz na przykład całą acapelle z wokalem, czyli zrobisz swój remix. Wtedy dobrze jest mieć zgodę autora. Chyba że robisz bootleg i sie pod tym nie podpisujesz. Tak często robią producenci klubowi. Wydanie czegoś na kilku winylach nie przynosi nikomu szkody a czasami nawet pomaga bo ludzie zwracają uwagę na coś co już dawno zostało zapomniane. Jak widać sprawa jest bardzo zawikłana i wszystko zależy od sytuacji.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Tak sobie myślę że fajnie by było abyście również i wy wypowiadali się więcej na moim blogu. Nie tylko czytajcie i zadajcie pytania ale piszczcie od siebie. Co nowego stworzyliście, co nowego odkryliście w swojej zabawie z muzyką, jaki nowy trick wpadł Wam do głowy. Z mojej strony będę się starał komentować i dopisywać coś od siebie. Miejsce na komentarze jest dla wszystkich. Jeżeli zobaczę że jakiś temat wymaga oddzielnego posta to oczywiście go stworze.

Zapraszam do dyskusji wszystkich tych co chcą lub już bawią się mniej lub bardziej profesjonalnie w tworzenie muzyki.

Wiem że mam już kilku fanów mojego bloga. Bardzo się cieszę że jest aż taki odzew. Chętnie dowiem się jak Wam idzie przygoda z muzyką.
  • awatar Gość: Przygoda z muzyką... Idzie... To coś jak stałe poszukiwanie swojej własnej ścieżki na przekór wszystkim dowcipnisiom i krytykantom, których jedynym celem z braku innego zajęcia jest zadeptanie twojej twórczości na amen. Ale ja się nie poddam :) Jestem płodny jak czarnoziem i silny jak pomnik Lenina w Rosji. Na razie tyle. Jestem chory i chwilowo mam wszystko w nosie. Niezmiennie wszystkiego dobrego.
  • awatar muzyk: Odpowiadając na pytania... Krzysiek: Jak najbardziej... Każdy pomysł jest dobry. Słyszałem akordy melodii Chopinowskich w transowych klimatach. Wszyscy znają przecież kapelę Apocaliptica. Jeżeli aranż i pomysł będzie oryginalny to jak najbardziej. id1: pisałem już o wokalach. Wcześniej znajdują się linki do filmików youtubowych na ten temat.
  • awatar Gość: świetny blog!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
W którymś z numerów Future Music był artykuł "Mixing for the Club" czyli jak robić muzykę klubową wraz z tabelka częstotliwości. Na stronie FM UK pokazała się ona ponownie już w wersji download

Oto ona!
 

 
Tutaj kilka ciekawych filmów na temat masteringu. Proponuje obejrzeć je po kolei Filmy są po angielsku ale dla tych co mają problemy ze zrozumieniem, dużo można się domyśleć.
Jest to KOMPLETNY wykład Mike'a Wellsa na temat masteringu. Świetna sprawa!

Przygotowanie do sesji masteringowej
http://mixonline.com/video/mastering_prepare_session/

Sygnał analogowy i cyfrowy
http://mixonline.com/video/mixtv/mastering_signal_flow/

Głośność w masteringu
http://mixonline.com/video/mixtv/mastering_understanding_loudness/

Kompresja i Limiting w Masteringu
http://mixonline.com/video/mixtv/mastering_compression_limiting/
 

 
Inżynierowie firmy Shure poddają swoje produkty ekstremalnym testom. Tym razem hardcorowy test mikrofonu...

http://mixonline.com/video/mixtv/gear/shure_microphones_drop_test/
  • awatar Gość: Nareszcie! Można korzenie już tutaj zapuścić w oczekiwaniu na nowe materiały! AVE! Pozdrówy! J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
... niż inne, lepsze formaty. Tak jest w/g badań. Zapraszam do lektury ciekawego artykułu:

http://radar.oreilly.com/2009/03/the-sizzling-sound-of-music.html
 

 
Ostatnio kolega, który zaczyna swoją przygodę z produkcją zadał mi pytanie o bas - "Stary robie ten bas ale jakoś mi nie brzmi. Dlaczego w tych innych numerach ten bas jest tak do przodu a mój nie". Hmmm sprawa jest w sumie prosta ale i nie do końca. Jak w przypadku masteringu oraz innych tricków produkcyjnych, nie ma gotowych i uniwersalnych patentów na każdy przypadek.
Po pierwsze musimy wiedzieć że bas oraz kick to dwa instrumenty, które są jak w małżeństwie. Kochają się i kłócą. Wspomagają i przepychają. Bez nich nie będzie groovu, ale też i one mogą zniszczyć całość. Kick i bas chodzą w dolnym zakresie częstotliwości (polecam cofnąć się do wcześniejszego wpisu tutaj na blogu z tabelką częstotliwości). W żadnym wypadku nie mogą na siebie nachodzić. Nie mogą sobie kraść częstotliwości. Muszą współpracować a nie sobie przeszkadzać.
Jak to zrobić? Jest kilka sposobów. Znowu kłania się equalizacja. Bardzo radykalna equalizacja konkretnego zakresu częstotliwości może pomóc czyli w kicku dodajemy a w basie ucinamy (lub odwrotnie). Możemy zastosować side-chain gdzie compressor z automatu będzie nam wyciszał bas gdy wejdzie stopa. Możemy dać stopę niżej bądź wyżej w zakresie częstotliwości niż bas. Możemy również połączyć te elementy w jeden trick na przykład tak:
Tworzymy sobie linie basowa jednym instrumentem, który będzie grał nisko, mocarnie jednak trochę ciszej i na niego zakładamy side-chain. Dublujemy linię basową drugim instrumentem, który gra chociażby oktawę wyżej i wyżej w częstotliwości a następnie jego gramy trochę głośniej. Na ten drugi możemy założyć już jakies efekty jak delay czy reverb (na bas nigdy nie zakładamy niczego co go "rozmyje".
Możemy bawić się kompresorami i maximiserami ustawiając różne parametry tak aby podgłośnić nasz bas. Nie zapominajmy jednak o stopie.... Proponuje poeksperymentować z tymi wszystkimi patentami gdyż jak napisałem każdy przypadek jest inny.

Przy okazji - NARESZCIE WIOSNA!
 

 
Odpowiadając na pytania dotyczące masteringu. Mastering to tak na prawdę ustalenie kilku spraw o których pisałem. Poziomy, limiting, częstotliwości. Jeżeli mix jaki zrobicie będzie dobry to mastering tylko wyostrzy to co zrobiliście dobrze lub to co zrobicie źle uwydatni błędy.

Nie ma znaczenia czy mówimy o muzyce elektronicznej czy akustycznej. Robionej w całości na kompie czy z nagrywanymi instrumentami. Po pierwsze musicie się zastanowić co w Waszej muzyce jest najważniejsze.

W muzyce elektronicznej wiadomo że jest to beat i linia basowa. Chociaż to też nie główna zasada. Chociażby kick drum w drum'n'basie brzmi inaczej niż w vocal housie czy transie. W muzyce akustycznej ważne są instrumenty. To one muszą być uwydatnione. Każda ścieżka, każdy instrument ma swoje miejsce w częstotliwości. Dlatego to na czym wam zależy to musicie uwydatnić. Jednak tgrzeba uważać. Mówiąc w przenośni - przez głośniki nie przejdzie więcej niż pewna ilość dźwięku. Mówiąc dosadniej - przez kibel nie przeleje się więcej wody niż jest on przystosowany. Dlatego jeżeli czegoś będzie za dużo (na przykład basów), przykryją one instrumenty w pasmach średnich. Jeżeli jakiś instrument będzie za cichy będziecie chcieli go podgłośnić, ale może i on zagłuszy coś innego. To pułapka i trzeba z tym bardzo uważać. Wiec znowu, dobry mix to podstawa.

Wracając do masteringu. Tutaj jest podobnie. Jeżeli zależy wam na podbiciu średnich tonów to na EQ je podbijacie. Jeżeli zależy wam na uśrednieniu głośności wszystkich partii utworu to ustawiacie to na limiterze lub compresorze. Jeżeli chcecie ustalić pracę dynamiki różnych zakresów częstotliwości (np. pompujący ale dynamiczny bas i plywające średnie) ustalacie to na multibandzie. Itp itd.
Załadujcie wtyczki masteringowe w sposób jaki podałem wcześniej. zacznijcie od zabawy z presetami. jednocześnie miejcie odpalone w jakimś playerze swoje ulubione utwory, do których chcecie się upodobnić. Wasze numery referencyjne. bawiąc się presetami postarajcie się zbliżyć do waszego referecyjnego brzmienia. Następnie zacznijcie zmieniać parametry. Znowu próbując zbliżyć się do swojego ulubionego utworu. Metodą prób i błędów nabierzecie doświadczenia. Najważniejsze jest aby zrozumieć jak działają poszczególne wtyczki. Reszta to doświadczenie.

  • awatar muzyk: @Hebaneck: Wszystko zależy od equalizacji. Zapnij na każdy instrument equalizer. Wcześniej napisałem mniej więcej jakie instrumenty w jakim paśmie powinny się znajdować. Poeksperymentuj z tym
  • awatar Gość: Bardzo dziękuję za odpowiedź na moje pytanie :) pozdrawiam :)
  • awatar Gość: chcialbym sie dowiedziec apropo mixu. Mam bicik w nim skrzypki "niskie", skrzypki "wysokie" i pianinko. Co podbijac, ucinac zeby sie nie zlewalo. Poszczególne instrumenty maja swoje okreslone czestotliwosci, więc jak to robić z stringsami i piano?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zgodnie z obietnicą i w ramach czasu piszę dalej o tym jak zmasterować w domowych warunkach wasz numer. Zróbmy więc szybki master tego co już macie. Otwieramy nową sesję i wgrywamy na jedną ścieżkę zgrany już do wave'a Wasz numer.
Nie dotykamy poziomu bo jeżeli przy mixowaniu i produkowaniu utworu nie bylo tak zwanego clippingu czyli wskaźnik głośności na sumie nie wyskakiwał na czerwone pole powyżej 0dB to po otwarciu ponownym wyexportowanego utworu również nie powinno być problemów.

Na sumie zapinamy pierwszą wtyczkę czyli EQUALIZER. Najlepiej aby był to jak najbardziej przeźroczysty, nie dodający żadnego "brzmienia", charakterytstyki czy czegokolwiek innego. PSP Neon albo PSP MasterEQ nadają się do tego idealnie. W zależności jaką muzykę robicie to takie zakresy częstotliwości delikatnie podbijacie lub ucinacie. Polecam zwrócenie uwagi na dwie częstotliwości 5kHz i 100Hz. To często bardzo nieprzyjemne częstotliwości dla ucha słuchacza szczególne w przypadku muzyki granej głośno.

Następnie zapinamy MULTIBAND COMPRESSOR. Może to być dowolny kompresor jaki macie w swoim programie DAW. Jeżeli takiego nie ma to polecam chociażby L4 z pakietu Waves. Tutaj bawimy się ustawieniami różnych zakresów. Na pewno wtyczka ta ma sporo presetów. Przejrzyjcie je. Nigdy nie jest tak że preset od razu zadziała, jednak wybierzcie ten, który Wam się najlepiej spodoba i na nim pobawcie się ustawieniami. Jeżeli okaże się że zaczynacie mieć clipping czy to w przypadku EQ czy Multibanda zawsze każda z tych wtyczek ma głośność wyjścia (Output). Spokojnie możecie wszystko ściszyć. Kolejna wtyczka załatwi sprawę głośności a lepiej nie mieć przesterowań.

Ostatnia wtyczka to LIMITER. Tutaj sprawa jest relatywnie prosta. Pompujcie głośność wejścia (Input) do momentu aż nie będzie przesterów. Jednak pamiętajcie że przesterów w każdej części utworu.

A teraz kilka tipów oraz... tajna broń każdego domowego producenta i realizatora. Zamiast Limitera użyjcie PSP Vintage Warmer 2. Ustawcie preset Mastering First Aid, podgłośnijcie lekko poziom niskich i wysokich częstotliwości. Ich zakres ustawcie tak: niskie na ok 200 Hz a wysokie na ok 8-9KHz. "Knee" leciutko podkręćcie i już. Master zrobiony.

Kolejny Tip, słuchajcie swoich produkcji na każdym możliwym domowym urządzeniu odtwarzającym muzykę. Odtwarzacz MP3, telewizor, stare radio. Starajcie się aby numer wszędzie brzmiał dobrze.

Wiele programów DAW ma analizery widma częstotliwości. Nie każdy ma super odsłuchy więc czego nie usłyszycie to zobaczycie. Jeżeli czegoś będzie za dużo lub za mało. Analize widma zapinacie po Limiterze. On nie wpływa na brzmienie.

Reel Tape Saturator to wtyczka która zaemuluje Wam ciepłe brzmienie taśmy. Jeżeli chcecie uniknąć cyfrowego brzmienia, poszukajcie wtyczek, które w nazwie mają saturator. Na instrumenty które "walą" cyfrą warto jest je założyć.

Jeżeli brakuje Wam przestrzeni w utworze, jakiś instrument nagle wyskoczył ponad mix, niestety musicie wrócić do etapu mixu. Nawet najlepszy mastering nie zdziała cudów. No i na koniec, słuchajcie swoich utworów również w Mono. To bardzo ważne. Jest coś takiego jak fazy kanałów. Nie ważne na czym to polega ale efekt jest taki że w stereo coś słychać a w mono już nie. Często jest to skutkiem zapięcia jakiegoś efektu na dany instrument, flangera lub natury brzmienia.
  • awatar Gość: @muzyk - mator :): ja na bank nie wyskocze ;];];] pozdrawiam ze swiata Tranceu >=D // schemat ogolnie jest ten sam eq->comp->limiter
  • awatar Gość: przepraszam za to określenie i za to że komentarz jakimś cudem sie na 2 podzielił) ale nikt nigdy nie napisal jak się ma to do masteringu utworów całkowicie "sztucznych" wytworzonych elektronicznie :) BYlbym wdzięczny za rozwinięcie tej kwestii :)
  • awatar Gość: a ja mam takie pytanie: osobiście interesuje sie muzyką elektroniczną a konkretnie tranacem (zarz mi tu pewnie ktoś od technojeba wyskoczy =] ) i chciałbym wiedzieć czy proces masteringu jai Pan tu opisał stosuje kazdy realizator czy o jest jakoś zależne od stuly muzycznego? Czytałem wiele artykulów na temat masteringu ale tam wszędzie byly podawane przyklady utworów jak ja to nazywam "kapelowych" (przepras
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ciekawy nowy wynalazek. Bezdotykowy kontroler Midi. Zobaczcie jak twórca kontrolera Omer Yosha steruje Abletonem Live za pomocą swojego kontrolera. Przypomina się laserowe piano Jearra z dawnych lat.


 

 
Mastering to słowo, które u wielu wywołuje paniczny strach, jest synonimem wiedzy tajemnej, czegoś nieosiągalnego w warunkach domowych. Jednak mastering nie jest taki straszny jak go malują jeżeli zrozumiemy na czym polega. Po pierwsze mastering to nie tylko doprowadzenie naszego utworu do odpowiedniego poziomu głośności i dynamiki, to też przygotowanie utworu do odpowiedniego nośnika, uśrednienie większej ilości utworów do podobnego poziomu, standardów itd. Funkcjonuje coś takiego jak "Red Book", "Yellow Book" czyli standardy w zależności na jakim nośniku będzie wydany nasz utwór. Najbardziej rozpowszechniony jest standard "Red Book" czyli standard płyty CD. Mówi on chociażby o tym ile utwór powinien mieć "ciszy" przed rozpoczęciem i po zakończeniu, jaki dithering czyli jaką rozdzielczość dźwięku powinien mieć utwór (w przypadku płyty CD to 16 bitów), wyciszenie utworu na końcu jeżeli takowe jest przewidywanie, ilość muzyki jaka może się zmieścić na płycie CD (maks. 79 minut) itd. Gdy masterujemy kilka utworów na tą samą płytę musimy upodobnić wszystkie utwory aby brzmiały one tak jak by były jedną sesją, jednym nagraniem. Te wszystkie aspekty trzeba brać pod uwagę podczas masteringu utworu.

Jednak nawet najlepszy mastering nie pomoże jeżeli tak zwany mix będzie spieprzony. Mix czyli ustalenie głośności ścieżek, miejsce poszczególnych instrumentów w zakresie częstotliwości, dynamika i jej zachowanie w przypadku każdego instrumentu. To wszystko ma znaczenie. Dlatego często gdy mamy możliwość powrotu do etapu mixowania utworu, osoba masterująca utwór wraca do mixu robiąc poprawki.

Na czym polega więc mastering? Najłatwiej będzie mi wyjaśnić na standardowym zestawie urządzeń/wtyczek potrzebnych do zmasterowania utworu. Gdy mamy już gotowy utwór, gotowy mix, eksportujemy cały utwór w najlepszej możliwej jakości do jednej ścieżki i otwieramy nowy projekt masteringowy tylko z jedna ścieżką i na tak zwanej "sumie" zakładamy wtyczki masteringowe lub, jeżeli mamy wystarczająco silny komputer, zapinamy wtyczki na sumę w sesji bez potrzeby eksportowania utworu do jednej ścieżki. W drugim przypadku oszczędzamy sobie czasu i nerwów gdy okazuje się że musimy wrócić do etapu mixu gdy na przykład jeden z instrumentów jest chociażby za głośny.
Standardowym zestawem wtyczek i urządzeń masteringowych jest w kolejności EQUALIZER - MULTIBAND COMPRESSOR - LIMITER.

EQUALIZER - tym urządzeniem dokonujemy niewielkich ale ważnych korekcji częstotliwości w utworze. Czasami chcemy podbić dół w utworze, czasami środek. Wielu realizatorów hołduje zasadzie że lepiej ująć niż dodawać. Nie przesadzajmy w przypadku equalizacji. Tutaj dokonujemy tylko kosmetycznych zmian.

MULTIBAND COMPRESSOR - to urządzenie, którym ustalamy jak "pracują" czyli jak zachowują się różne zakresy częstotliwości. Z jaką dynamiką i z jakimi poziomami. Najczęściej Multiband Compressor ma 3 lub 4 zakresy częśtotliwości.

LIMITER - to ostatnie urządzenie które powoduje ograniczenie głośności utworu do poziomu 0dB oraz podgłośnienie całej reszty cichszych partii.

Najczęściej wszystkie programu do robienia muzyki DAW mają w pakiecie wszystkie wtyczki potrzebne do zrobienia masteringu. Często są urządzenia innych firm, które mają w sobie już wszystkie urządzenia jak na przykład wtyczki iZotope Ozone czy TRackS. Na koniec najważniejszym "urządzeniem" w masteringu są Wasze własne uszy.

Następnym razem napiszę o kilku trickach jakie stosuję się w domowym masteringu utworów aby uzyskać zadowalające efekty.
  • awatar Gość: oo nareszcie coś o masteringu, czekam na kolejne części
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Aplikacje Flash może nie należą do najbardziej wyszukanych jeżeli chodzi o profesjonalne zastosowania ale ta wirtualna perkusja QWERTY ma naprawdę kilka świetnych dźwięków.

http://www.ronwinter.tv/drums.html
 

 
Pisałem jakiś czas temu o gitarze Moog'a. Znalazłem film w którym ludzie z formy Moog sprzęgnęli nową gitarę z klasycznym instrumentem Etherwave Plus Theremin reagującym na ruch.


przy okazji śmieszny filmik o tym jak Vocodery i wokalowe programy korekcyjne w stylu Auto Tune pozwalają nagrać kolejny hit.

http://www.funnyordie.com/videos/86a76df842/tpain-v-his-vocoder-from-tpain
 

 
Amerykański artysta The Dream postanowił zrobić dwa hitowe numery w dwie godziny. Oczywiście widać na załączonym filmie że w studiu jest cały team produkcyjny jednak widać a co najważniejsze słychać że "dema" numerów wyszły bardzo dobrze. Chociaż z drugiej strony robienie muzyki na czas to chyba jednak nie wyścigi Gumball.
  • awatar barpel: a jakie to hity?? <nazwa>
  • awatar Gość: jesli robienie hitów na czas to najlepsi sa mysto & pizzi. polecam sprawdzic ich na jutubcu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zgodnie z obietnicą napiszę jak zrobić soulową lub lekko jazzową harmonię. Przeważnie akordy składają się z trzech dźwięków. Jednak aby uzyskać głębsze soulowe brzmienie wystarczy dodać jeszcze jeden, czwarty dźwięk. Tak więc do akordu C-Dur czyli znowu używając klawiatury komputera (QWERT gdzie Q jest dźwiękiem C na klawiaturze fortepianu) QET dodajmy jeszcze jeden palec QETU. Przesuńcie rękę o jeden klawisz w prawo czyli WRYI i już mamy ciekawą melodię.
Można pobawić się z przewrotami na przykład QETY. Zagrajmy taki układ QETU-QETY a następnie WRYI-WRYU. Ciekawe prawda. Można tez zagrać QWRY.
Prostą melodię można zagrać tak: ETUO-WRYI-QETU-QWRY.

A co z lewą ręką? Oczywiście można wykorzystać dowolny dźwięk składowy akordu granego prawą ręką ale co się stanie jeżeli zagramy dźwięk zupełnie nie z tej bajki. Prawa ręka gra QETU podczas gdy lewa o oktawę niżej dźwięk W. Cała zasada harmonii soulowych, jazzowych, french housu itp polega właśnie na łamaniu harmonii przez wydawało by się nie pasujące do siebie dźwięku akordów i linii basowej.

Ponownie zachęcam do eskperymentowania.
 

 
Ostatnio byłem w EMPIK'u i poszedłem z ciekawości do książkowego działu "muzyka". Niestety większość pozycji jakie tam znalazłem to biografie i encyklopedie. Zapewne są wyspecjalizowane księgarnie muzyczne jednak brakuje zawodowych i ogólnie dostępnych pozycji dla tych co chcą się nauczyć produkcji muzycznych. Jeden mały regał w jednym z największych EMPIK'ów w mieście z książkami, które raczej nic nie dają woła o pomstę do nieba. Będąc w Londynie poszedłem do takiej specjalnej muzycznej księgarni i tak na prawdę nie wiedziałem co mam kupić. "Jak pisać piosenki na gitarę, fortepian", "Jak pisać hitowe teksty", podręczniki dla realizatorów dźwięku, podręczniki do konkretnych programów jak Cubase czy Pro-Tools. To czego u nas chociażby graficy mają pod dostatkiem dla swoich Photoshop'ów muzycy mają jak na lekarstwo. Wielka szkoda i tylko dzięki magazynom takim jak Future Music, Estrada i Studio czy nawet DJ Magazyn można się czegoś więcej dowiedzieć o robieniu muzyki, poznawaniu programów, instrumentów itp. Mimo że youtube jest wyśmienitym źródłem informacji to przecież nie wszystko tam znajdziemy, często musimy wiedzieć czego szukać a w imię idei "piractwo jest be" raczej unikamy ściągania pirackich e-book'ów.
Domyślam się że dla wydawców książek to nadal mały lub po prostu nieznany rynek ale może warto było by się zainteresować również i tym. Mój blog to tylko kropla w morzu informacji. Magazyny to wyrywkowe informacje często już dla zaawansowanych. Dobry podręcznik, nawet jeżeli jest przedrukiem zagranicznej publikacji wydaje się skarbem. W Londynie wyszedłem z księgarni z trzema pozycjami zasmucony że nie mogłem sobie pozwolić na kupno większej ilości książek...

przy okazji to jest to co znalazłem w internetowej księgarni merlin http://merlin.pl/muzyka/browse/search/1,1430.html?sort=nowosc&offer=O&section=1&category=1430&x=13&y=1&gclid=CI_ZkeHC3pkCFVOT3wodRjXYWg
  • awatar Gość: Amen. Zgadzam się w zupełności. Dlaczego dzieci fotki.pl i photoshopa mają od licha i ciut ciut pozycji dla siebie, a ja, prosty człek z gitarą w łapce nie mogę dostać żadnej książki, która pomogłaby mi napisać jeden zwykły song? Chore. Ale, no cóż, żyjemy w Polsce, tutaj nie ma pojęcia absurdu.
  • awatar muzyk: @mężatka: Gdyby było tam cieplej to kto wie :)
  • awatar Gość: to zamieszkaj w londynie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam po dłuższej przerwie. Ostatnio znowu zaniedbałem mój blog ze względu na nawał pracy. Jednak skoro podjąłem się pisania tutaj a robie to z przyjemnością to obiecuję się poprawić.
Pamiętam jak w jednym z komentarzy ktoś wyraził zainteresowanie akordami, harmonią, melodyką. Co prawda nie jestem zawodowym pianistą ale też wiem co i jak jeżeli chodzi o ciekawe harmonie do pisania piosenek. Po pierwsze zastanówmy się od czego zaczynamy napisanie piosenki. Od beatu, linii basowej, a może od akordów i melodii. Nie ważne od czego zaczynamy ważny jest element który wpadnie w ucho słuchaczowi. No ale o tym już wiele razy pisałem więc wróćmy do akordów. Aby było łatwiej odwzoruję klawiaturę fortepianu na klawiaturze komputera gdzie dźwięk C będzie klawiszem Q, dźwięk D klawiszem W a czarny klawisz C# będzie klawiszem 2.
Wiadomo że mamy akordy wesołe "majorowe" (QET)i akordy smutne "minorowe" (Q3T). Mając podstawowy dźwięc C (Q) możemy robić przewroty (QRY) lub je dowolnie modyfikować (chociażby QER). Zmieniając dźwięk podstawowy akordu z chociażby C na G odległość/liczba klawiszy miedzy palcami zostaje zawsze taka sama. Muzyka ma jednak coś wspólnego z matematyką. Czyli jezeli robimy prosty układ QET-QRY to potem możemy zagrać TUO-T8P. Mimo że w przypadku akordów gdzie dźwiękiem podstawowym było G (czyli komputerowe T) a jednym z dźwięków składowych czarny 8, to nadal jest to majorowa czyli wesoła harmonia. Odległość między palcami jest dokładnie taka sama. To jest prawa ręka jaką kładziemy na klawiaturze. Tworząc linie basową najczęściej opieramy się na jednym z dźwięków składowych prawej ręki grając je niżej w oktawie lewą ręką. I wcale nie musi to być dźwięk podstawowy.
Poeksperymentujcie z dźwiękami lewej ręki grając różne akordy ręki prawej.
Następnym razem napisze jak uzyskać ciekawy, soulowo jazzowy sound dodając tylko jeden palec do akordu podstawowego.

  • awatar muzyk: @gość: Pomyślałem że łatwiej jest wyjaśnić mając przed sobą klawiaturę QWERTY niż normalne dźwięki. Nie każdy wie i zna zapis nutowy czy nazwy poszczególnych klawiszy...
  • awatar Gość: Cześć, dzięki, że poruszyłeś ten temat, wreszcie mogłem się choć odrobinę podciągnąć w tej dziedzinie. Szkoda tylko, że nie podałeś literowego zapisu wszystkich nut... Kto dziś gra na komputerowej klawiaturze? :P Czy mógłbyś napisać coś o wet i dry mixach? Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W Dzienniku Internautów znalazłem artykuł mówiący o tym o czym pisałem wcześniej czyli o tym że we Francji przeszedł projekt anty piracki:

http://di.com.pl/news/26238,0,Francja_Prawo_antypirackie_przyjete.html
  • awatar muzyk: To prawda, miałem ostatnio dużo pracy. Ale na obiecuję się poprawić.
  • awatar Gość: coś sie panie muzyku opieprzasz z pisaniem nowych "njusów"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Najnowsze oprogramowanie muzyczne bazuje na tak zwanych pluginach. Wszystkie urządzenia jak zewnętrzne compresory, procesory dźwięku, efekty są emulowane w formie cyfrowej. Nie będę się rozwodził nad wyższością wersji hardwarowych nad programowymi lub wygodą programowych w stosunku do sprzętowych. Zawsze wychodzę z założenia - nie ważne co się stosuje, liczy się efekt. W Waszym programie DAW (Digital Audio Workstation), czyli programie na którym robicie muzykę, każdą ścieżkę możecie "uzbroić" w najróżniejsze efekty. Problem jednak jest w mocy obliczeniowej waszego komputera. Wiadomo czym szybszy komputer tym więcej pluginów możemy uruchomić. Każdy komputer ma jednak swoje ograniczenia związane z mocą obliczeniową procesora.
Jednak firmy wychodzą na przeciw użytkownikom proponując specjalne karty DSP, z dodatkowymi procesorami, na których uruchamiają się specjalnie produkowane pluginy z efektami. Czasami karty emulują tylko konkretny rodzaj efektów, czasami to kombajny ze wszystkim, a czasami to bardzo wyspecjalizowany sprzęt dla tych co konkretnie wiedzą czego chcą. Jednak w miarę rozbudowy Waszego studia, warto o czymś takim pomyśleć.

Jest kilka produktów wartych zainteresowania.

UAD - zacznę od mojego ulubionego UAD'a. UAD czyli legendarna Universal Audio to firma znana od lat. Karty UAD są jedne z najbardziej docenianych kart dsp na rynku. Niedawno wyszła najnowsza wersja UAD-2, na której są miedzy innymi pluginy emulujące mixery firmy Neve. Stąd wieeeelkie zainteresowanie nowym UAD'em.

T.C. Powercore - czyli karta firmy T.C. Electronics. Również posiada wiele ciekawych pluginów. Co jest najbardziej ciekawe to to że na Powercorze uruchamia się softwarowa wersja jednego z najbardziej popularnych syntezatorów ostatnich lat Access Virus.

SSL Duende - Są dwie topowe firmy robiące studyjne "stoły" mikserskie: Neve oraz SSL. Te warte często po kilkaset tysięcy dolarów sprzęty z wiadomych względów nie są dostępne dla przeciętnego użytkownika. Jednak dzięki Duende mamy możliwość posiadania wirtualnego stołu firmy SSL oraz jego legendarnego brzmienia.

Focusrite Liquid Mix - to kolekcja najróżniejszych equalizerów i kompresorów w wersji wirtualnej. Nie ma tam nic więcej poza tego typu urządzeniami (w porównaniu do UAD'a i Powercore'a gdzie mamy też delaye, reverby i inne efekty). Jednak wiele osób używa Liquid Mixa chociażby na jego przystępną relatywnie cenę.

Kilka firm oferuje swoje interface'y audio również z opcją pluginów (EMU i bodajże najnowsze interface'y Lexicona). Jednak te 4 przykłady są topowymi urządzeniami gdy nie stać Was na potężne pieniądze potrzebne na zakup hardwaru a chcecie coś więcej niż tylko standardowe pluginy.
 

 
Muszę się przyznać że od jakiegoś czasu nie miałem kiedy zaglądać na mój blog. Miałem dużo pracy i chociaż daleki jestem od tłumaczenia się przed kimkolwiek, to jednak ilość odwiedzin nakłada na mnie pewną odpowiedzialność. W końcu to blog z misją a nie wywnętrzanie się nastolatki przezywającej swoje niekoniecznie pierwsze zbliżenia seksualne.
Podczas różnej pracy jaka mnie spotyka czasami zastanawiam się, kto jest producentem, kto amatorem a kto muzykiem w dzisiejszym elektronicznym świecie muzyki. Zawsze podział był konkretny. Muzykiem był ten kto umiał grać na jakimś instrumencie. Teraz to już nie takie oczywiste. A czy na miano producenta zasługuje ten kto poskłada kilka loopów ze ściągniętych z netu pirackich lub darmowych paczek sampli a może ten, który w sposób kreatywny znajdzie jakąś próbkę, jakiś sampel ze starej zapomnianej płyty i stworzy z tego zupełnie coś nowego.
Wiadomo że do każdej pracy potrzebna jest pewna wiedza, którą nabieramy z praktyką jednak to co najczęściej ludzie robią na domowych komputerach to zaledwie ułamek tego co trzeba wiedzieć w studiu nagraniowym. Wiele osób, moim zdaniem, zbyt wcześnie mianuje się muzykiem, producentem zapominając że muzyka to ciągłe poszukiwanie, ciągła chęć nauki i tak niedoceniana w naszych czasach pokora. Jak więc się rozwijać? Może czasami odrzućmy gotowce. Zamiast gotowego loopa zaprzęgnijmy jakiś wirtualny syntezator, poskładajmy swój własny beat, w sposób w ogóle dziwaczny użyjmy jakiś pluginów, połóżmy ręce na klawiaturze i zobaczmy czy może więcej niż dwa akordy w waszym utworze nie zadziałają lepiej. Nauczmy się tworzyć muzykę bez gotowców bo może gdy opanujecie już pewną wiedzę znowu wrócicie do gotowych loopów ale użyjecie ich zupełnie w inny sposób.

No dobrze wracając do różnych nowinek i ciekawostek. Niedawno odbyły się targi NAMM, czyli targi poświęcone najróżniejszym sprzętom muzycznym. Czytając różne reportaże z tych targów oczywiście ślinię się niemożebnie na nowe zabawki studyjne. Jednak pojawiły się dwa urządzenia, które w dziwny sposób zacierają granicę między światem gitar i syntezatorów. Pierwszy to Roland AX Synth, bazujący na dawno zapomnianej idei klawiatury naramiennej. Pomysł powstał gdy w latach 80tych klawiszowcy pozazdrościli potu i znoju gitarzystom ale zdewaluował się przez często kiczowate zespoły, które go używały. Jednak dzięki nowej maszynie wraca do łask i nie jest to tylko kontroler ale w pełni działający syntezator z bankiem fantastycznych Rolandowskch brzmień. Drugie urządzenie to Moog Guitar. Zastanawiacie się po cholerę producent najpopularniejszych syntezatorów na świecie zabiera się za "wiosła"? Nowa gitara Mooga to nie kontroler midi, to w pełni elektronicznie sterowana gitara, której elektronika wpływa nie tylko na brzmienia ale i na zachowanie fizyczne strun w gitarze. Jak to działa, w/g informacji możemy na przykład regulować długość brzmienia poszczególnych nut od bardzo krótkich do nieskończenie długich bez charakterystycznego gitarowego wybrzmiewania.
Nie jestem gitarzystą ale chciałbym zobaczyć na żywo jak ten nowy wynalazek brzmi i działa.
  • awatar muzyk: @Beatmejker: Wszystko jest dla ludzi. Używanie gotowców też. Ważne tylko aby na tym nie opierać całości numeru ale używać tego kreatywnie.
  • awatar Gość: używanie gotowych loopów perkusyjnych to amatorka. coś jak ukladanie klocków w ejayu. stopa, werbel, hat i jazda...
  • awatar muzyk: W Anglii Moog Guitar kosztuje jakies chore pieniadze (4000 funtow). Roland to nie mam bladego pojecia. To bardzo specjalistyczne urzadzenia... Google Ci pomoze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kiedyś padło pytanie o poradę w kupnie monitorów do domowego studia. W najnowszym numerze czasopisma Estrada i Studio jest ciekawy artykuł z listą oraz cenami różnych monitorów z wyszczególnionymi cenami i charakterystyką każdego z nich. Również rozwinięty jest temat ustawienia monitorów w studiu. Polecam... EiS dostępny w empikach i salonach prasowych.